Miyu by Narumi Kakinouchi

Zaczęło się naturalnie od Bishojo Senshi Sailor Moon. Potem natknęłam się w kiosku na pierwszy numer Animegaido z Usagi i Chibiusą na okładce. W ten sposób dowiedziałam się, że Czarodziejka nie jest jedyną "bajeczką"; z postaciami o nienaturalnie dużych oczach i że moje ukochane bajki "Generał Daimos" i " Captain Tsubasa" "(Holy e Benji") też należą do anime. Kolejnym kamieniem milowym było Kawaii, z którego dowiedziałam się o ciekawszych seriach. Dziś najbardziej lubię opowieści o wampirach, aniołach, demonach i innych mrocznych stworzeniach. Do moich ulubionych należą Vampire Princess Miyu wraz z innymi mangami pani Narumi Kakinouchi, Angel Sanctuary, najfajniejsza seria o demonach i aniołach, Neon Genesis Evangelion (chyba nie muszę tłumaczyć), Record of Lodoss War (na podstawie RPG) i X - opowieść o chłopcu mającym małe kłopoty z przeznaczeniem (to wcale nie jest takie proste ratować świat w pojedynkę...) przeznaczeniem. Aby je zdobyć jeżdżę co drugi piątek do Wrzeszcza (tam jest najbliższy sklep z mangami) i wydaję całe kieszonkowe na "czarno biały komiks czytany od tyłu".



Oto kilka stron naprawdę wartych zobaczenia:
Jedna z lepszych polskich stron mangowych
Strona domowa pani Wampir i spółki
Angel Sanctuary po raz pierwszy...
...po raz drugi...
...po raz trzeci. Najlepszy!!!
A na koniec coś dla wielbicieli japońskiej muzyki.